treningi sportowe

Trenujemy z pasją i miłością do koni – to najważniejsze ze wszystkiego, co mam im do przekazania.

Ośrodek Jeździecki Stajnia Kasztelan

Kiedy jako dziecko zaczynałam przygodę z jazdą konną, podczas wakacyjnego wyjazdu nad morze z Rodzicami, trafiliśmy do stajni „BONANZA JĘDRZYCHOWICE”. Wtedy też zaczęła się trwająca ponad 20 lat przyjaźń z rodziną Państwa Gołąbków i moja przygoda ze sportem. W okolicach Jeleniej Góry, w tamtym czasie można było pojeździć w trzech, może czterech stajniach, w jednej z nich prowadzone były treningi ujeżdżeniowe, o skokach nikt chyba nawet nie myślał. Rówieśnicy jeżdżący konno, ze sportowymi ambicjami, wyjeżdżali na treningi do Jaroszówki, gdzie czołową dyscypliną był Wszechstronny Konkurs Konia Wierzchowego.

Stajnia, do której wtedy trafiliśmy, była stajnią rekreacyjno – sportową, gdzie królowały skoki przez przeszkody.
I tak rozpoczęła się moja przygoda, 150 km od domu, w stajni, w której spędzaliśmy każdy wolny czas, w miejscu, które stało się moim drugim domem.

W tamtym okresie rozpoczęłam regularne treningi i praktycznie co tydzień jeździliśmy na zawody, głównie w województwie lubuskim, wielkopolskim, a później w dolnośląskim.

SPORT-JA-1-768x576
SPORT JA (2)

W roku 2002 zaczęłam trenować w Stajni Rodziny Kiecoń i tam, trenując z Panem Rinaldo Kieconiem i podpatrując na treningach Mściwoja, trenowałam, później sprawdzając swoje umiejętności na zawodach.
W tamtym czasie, startowałam na wielu koniach, każdy uczył mnie czegoś innego. Jednak wszystkie nauczyły mnie pokory, delikatności, wyczucia, ale też woli walki i tego, żeby nigdy się nie poddawać , marzyć do końca i uparcie dążyć do celu.

I z tych marzeń, dzięki pomocy Rodziców i bliskich mi osób, powstała Stajnia Kasztelan.

Jako właściciele, dokładamy wszelkich starań, aby zarówno zwierzęta, pozostające pod naszą opieką, jak i ludzie, którzy przyjeżdżają do naszego domu i gospodarstwa, czuli się najlepiej, jak to możliwe.

Kochamy wieś i uwielbiamy swoją pracę. A jeśli tym, co robimy, możemy uszczęśliwiać innych, stwarzając warunki do wypoczynku i rekreacji, to dla nas najlepsza nagroda.

Sport jeździecki i ludzie, z którymi mogłam współpracować to była dla mnie najlepsza lekcja w życiu. Lekcja wrażliwości, poczucia odpowiedzialności, obowiązkowości, a także tego, że jeżeli czegoś naprawdę bardzo mocno się pragnie, można to osiągnąć. Oczywiście, nie byłoby niczego, bez moich ukochanych Rodziców, którzy i w życiu i na parkurach byli zawsze moimi najwierniejszymi kibicami, którzy zawsze mnie wspierali i robili wszystko, żebym mogła realizować się w tym, co kocham i spełniać swoje marzenia. Dzięki Nim, jestem tu, gdzie jestem i jestem tym, kim jestem.

Dzisiaj staram się przekazywać swoją wiedzę podopiecznym, ambitnym młodym jeźdźcom, którzy chcą się rozwijać i mają ambicje sportowe. Przygotowujemy się do egzaminów na odznaki jeździeckie. Trenujemy z pasją i miłością do koni – to najważniejsze ze wszystkiego, co mam im do przekazania.